skip to main |
skip to sidebar
ohooo. no i stałam się posiadaczką 17-stego roku życia. szczerze? dziwne uczucie, co ja mówię... przedziwne! chociaż w sumie różnica nie jest odczuwalna, ale jednak tam w środku siedzi we mnie takie małe coś, w postaci zegarka i mówi, że za rok o tej porze będę już pełnoletnia, teraz chcę zatrzymać chwilę, to ostatni moment, nie chcę mieć 18 lat, przeraża mnie sama cyfra, choć wiem, że z dnia na dzień dziecko nie zmieni się w dorosłego osobnika, mimo wszystko jednak wolę ominąć ten wiek szerokim łukiem, ha! przecież to nie możliwe, chcieć nie znaczy móc... Podsumowując, były wzloty i upadki, było szczęście i nieszczęście, była siła, wiara i jej brak, było tak i nie. 17 lat, takie moje małe życie, mimo tego i owego pragnę by było troszeczkę lepsze, kilka rzeczy bym zmieniła, nie więcej... nie doceniałam tego przez dłuższy czas, teraz zaczynam rozumieć i nie zamierzam tracić 'ostatnich' lat, wspaniałych lat młodości na użalanie się nad sobą, mówię dość !
Serdecznie dziękuję dziewczynom za wczoraj, bardzo Was kocham, wszystkie, co do jednej ! nawet nie wiecie ile dla mnie znaczycie, jesteście wspaniałe. Dziękuję za życzenia, za gesty, za słowa, prezenty, za uśmiech, po prostu za wszystko! To były jedne z moich najlepszych urodzin, a wiecie dlaczego ? gdyż Wy w nich uczestniczyłyście, bo byłyście ze mną i dzięki wam poczułam się o niebo lepiej, mogę śmiało rzec, iż mam wspaniałe przyjaciółki ! :}
Herman's Hermits - No milk today
zdjęcia wykonała Aleksandra Zawadzka.
mod. ja


Tym razem outft prezentowany 'na' Dorocie. Niestety nie wiem skąd ma te botki, legginsy są z NY, sweterek - stradivarius, a bokserka, której zdjęcie już się kiedyś pojawiło, z sh. Ja sobie z lekka choruje, mam nadzieję, że szybko mi przejdzie, nienawidzę być chora. Nie zachwycam się tak bardzo czymś co mi się do niedawna baaaardzo podobało, może to dlatego, że sama się na tym coraz bardziej poznaje. Czy tego chcesz czy nie ten świat i tak rozmywa cię, na mokro ściera twarz, zabiera to co zabrać dasz. Ja się nie martwię tym, to nie jest woda na mój młyn, gdzieś w kącie bez rozgłosu. Pokorny wobec losu. Jestem sobie i nie fikam, ja nie fikam, bo spokój mam.
Świeżego powietrza duży łyk, to nie akcja niebezpieczna. Nie pobrudzi butów, nie obraża uczuć 

outfitowy post, gdyż dawno takiego nie było. wszystko co mam na sobie to rzeczy vintage, oprócz spodni z P&B, których praktycznie nie widać. mianowicie, beżową listonoszkę-kopertówkę (jak kto woli) oraz skórzaną brązową torebkę wygrzebałam w szafie babci, natomiast sweterek w zimowy deseń, gdzieś w stercie ubrań dziadka.
ferie dobiegają końca, niestety. ale mimo wszystko ciesze się, że były, w tym czasie zdarzyło się mnóstwo ciekawych rzeczy, których szybko nie zapomnę. wyjazdy wszelkiego rodzaju. imprezy. spotkania z przyjaciółmi. zdjęcia. filmy. eat. sleep. read i hooohoooo innych. jednak czuje, że wciąż tego czasu jest za mało!
9 stycznia minął rok od napisania pierwszej notki na blogu. nawet nie zdążyłam o tym wspomnieć. sielanka. mezalians. wszystko na raz. gubię siebie. pędzę. sól z ziemi marnej i czarne owce z miasta Manowce. i hold many secrets. ijjaijjaaouu


Szalona, zmęczona. Chyba zbyt wiele od życia chcę. Wciąż biegnę za szybko, a czas próbuje dogonić mnie.
Dziś sylwester, planów była maaaasa, ale i tak wyszło jak zawsze. chociaż spędzę go tam gdzie uwielbiam przebywać, co z tego, że z rodziną? miejmy nadzieje, że będzie ok :} Moje postanowienia noworoczne? w prawdzie takowych nie mam, nie myślę o tym, ale chciałabym, żeby było lepiej ! (ze wszystkim), od dłuższego czasu, siedzi we mnie 'taka' pustka i nie chce mnie opuścić, towarzyszy mi we wszystkim, zbyt często, bez powodu, a jednak... daje znać, że czegoś brak, wiec nie chce jej ! nie chce jej już więcej znać, widzieć, czuć ! Przepraszam, moje przyjaciółki, z którymi miałam spędzić ten czas, wyszło jak wyszło, też miałam nadzieje, że uda się to co planowałyśmy, ale wiecie jak jest... szkoda, że nie potrafię się rozdwoić, roztroić. whoooa, pisze coś w stylu listu pożegnalnego, a przecież miały być życzenia Noworoczne, ihhaa
A wiec życzę wszystkim udanego sylwestra ! aby wasze postanowienia odnośnie Nowego Roku spełniły się i oczywiście szczescia, by ten rok przyniósł wam wiele korzyści, byście umieli czerpać z nich to co najlepsze i cieszyć się z tego co macie, żebyście nie oddalali się za bardzo, a robili kroczek w przód, a nawet wieeelki krok. jeszcze raz wszystkiego dobrego!mod. Klaudia



Najbardziej w świecie irytuje, wkurza i drażni (na jedno wychodzi) mnie wtykanie nosa w nie swoje sprawy awwwwr! no błaaagam. wszędzie widzę podtexty, okej mogę to przełknąć, ale to już się robi zbyt głupie i zbyt dziecinne jak na (odpowiedzialnego?) zdaje się. dorosłego człowieka, bez przesady, co ja robię i czym drażnię? bo robię to co kocham? przecież się tym nie chwale, pokazuje swoje 'ja' tu i ówdzie, bo lubię. i nikt mi tego nie zabroni. spokojnie nie stanowię zagrożenia, ojacie. może mi się wydaje...bo rosnę. w każdym bądź razie dziwne hmmszhm. no dziwne
mod. Sylv http://sylv-viv.blogspot.com/ 









umówiłyśmy się na sesje o 7.00 z rana, zaczęłyśmy o 10.00, w planach był podwórkowy, zimowy backstage, no ale nie wyszło, pozostał balkon i domek